Już jutro (14.01.2022) odbędzie się finisaż wystawy „Głos Kobiet”, która tym razem gości w Legnicy. Można na niej zobaczyć m.in. 3 moje prace, które już były prezentowane w Poznaniu w Galeria YES. Jeśli ktoś nie miał okazji zobaczyć wystawy, a chciałby – zapraszam serdecznie. Będę tam też ja, może nawet powiem kilka słów o historiach stojących za każdą z moich prac na wystawie.
W projekcie wzięło udział 80 artystek, które przedstawiły ponad 200 prac. Więcej o niej można przeczytać na stronie inicjatora wystawy – Galerii YES https://galeriayes.pl/wystawa/glos-kobiet/
„„Głos Kobiet” jest jedynym takim projektem, który z premedytacją i pełną odpowiedzialnością zakłada zaprezentowanie wyłącznie kobiecego punktu widzenia na świat, ludzi, sztukę, emocje. Zaproszenie do projektu przyjęło ponad 80 artystek, które zaprezentują blisko 200 obiektów, głównie z zakresu sztuki złotniczej. I choć pomysł na realizację tego przedsięwzięcia zrodził się zdecydowanie wcześniej, to (niestety) idealnie wręcz wpisuje się w aktualne wydarzenia ze sceny społeczno-politycznej, które wręcz wymierzone są przeciwko kobietom. „Głos Kobiet” to zatem wystawa o kobietach, realizowana przez kobiety i kobietom dedykowana, a oglądać ją będzie można od 16 kwietnia do 10 lipca 2021 roku w Galerii YES.”
Kuratorką wystawy jest Ilona Rosiak-Łukaszewicz (dyrektorka galerii YES w Poznaniu), a sama idea powstania tej wystawy jest możliwa dzięki założycielce Galerii Yes i i znanej kolekcjonerce dzieł jubilerskich – Marii Magdalenie Kwiatkiewicz.
Poniżej zamieszczam link do wywiadu nagranego ze mną podczas otwarcia wystawy w Galerii Yes w Poznaniu, gdzie opowiadam o jednej z prac, która jest przedstawiona na wystawie. https://fb.watch/azERE7H7Yf/
„Liść bambusa” – broszo/wisior
Praca będzie dostępna do kupienia po zakończeniu wystawy. Więcej o niej można dowiedzieć się klikając na link w nazwie.
Wykonałam tą pracę na wystawę w Galerii Yes pt. „Głos Kobiet”. Ma się ona rozpocząć 9 kwietnia 2021 (Poznań). Jej ideą jest przedstawienie kobiecego punktu widzenia – między innymi na niedawne zajścia na tle polityczno-społecznym w naszym kraju, ale też wszelkich innych tematów o wydźwięku feministycznym, które kobiety chciałyby poruszyć. Temat tej wystawy jest mi niezwykle bliski – zawsze się uważałam i będę uważać za feministkę, bo jestem dumna z tego, że jestem kobietą. Na wystawę wykonałam cykl 3 prac, każda z nich porusza nieco inny temat. Zacznę prezentację od pierwszej, która jest mi dodatkowo bliska ze względu na aspekt Zen.
Praca wydaje się niepozorna, ale jak to zawsze we wszystkim, co robię – jest w niej drugie znaczenie.
Jest to gałązka bambusa, która w broszy jest zbudowana z czarnego koralu (dostałam go w prezencie, a sama gałązka została wyrzucona na brzeg Australii po jakimś sztormie, wiele lat temu). Jednym z jej liści jest postać kobieca, która uśmiechnięta obserwuje lecące ptaki. Ptaki były niegdyś liśćmi.
Bodźcem do stworzenia tej broszy/wisiora jest kilka cytatów:
- „Zen w sztuce łucznictwa” Eugen Herrigel (W języku angielskim użyte były słowa zamiast strzał „shot”, zamiast „ciężar” – pressure. )
„Liść bambusa ugina się niżej i niżej pod ciężarem śniegu. Ale gdy ciężar nagle spada z niego, liść powróci do swojej pozycji, bez żadnego wstrząsu. Pozostań jak on, w momencie największego napięcia, dopóki strzał z Ciebie „nie spadnie”. W zasadzie jest tak: kiedy napięcie jest w maksimum, wystrzał musi się odbyć, musi spaść z łucznika jak śnieg z liścia bambusa.”
- Ping Fu
„Bambus jest elastyczny, ugina się pod wpływem wiatru, ale nigdy się nie łamie, jest w stanie dostosować się do każdych okoliczności. Sugeruje sprężystość, co oznacza, że mamy możliwość odbicia się nawet od najtrudniejszych czasów. . . . Twoja zdolność do rozwoju zależy ostatecznie od twojego stosunku do okoliczności życiowych. Przyjmuj wszystko ze spokojem z wdziękiem, wysyłając energię, kiedy jest potrzebna, ale zawsze zachowując wewnętrzny spokój. ”
- „Serenity” – Wash
„Jestem liściem na wietrze. Patrz, jak lecę.”
Praca będzie dostępna do kupienia po zakończeniu wystawy. Więcej o niej można dowiedzieć się klikając na link w nazwie.
Jest to druga praca, którą wykonałam na wystawę w Galerii Yes pt. „Głos Kobiet”.
Ta praca przedstawia kobietę z miastem na głowie. Jest jak mityczny Atlas, który dźwiga na swoich barkach cały świat. Kobiety niezwykle często dźwigają rolę osoby, która musi wszystkiego pilnować, myśleć o dobru wszystkich innych dookoła, nadzorować, czy w domu jest jedzenie, środki czystości, czy wszyscy zdążą na czas wykonać swoje zajęcia. Poza jej „zwyczajową” pracą, w każdej wolnej minucie jej umysł musi ciągle analizować, planować i przewidywać konsekwencje nie tylko dotyczące jej samej, ale każdej ważnej dla niej osoby. Tak nasze społeczeństwo jest skonstruowane, że od kobiet po prostu się tego wymaga – bycia managerem całej rodziny. Feministki określają to zjawisko jako „obciążenie psychiczne/the mental load”, czyli ciągły obowiązek pamiętania o wszystkim: o tym, że ktoś potrzebuje nowych butów, że kończy się papier toaletowy, że ktoś powinien zażyć tabletkę o określonej godzinie, że trzeba zrobić pranie kolorowych ubrań, ale skończył się płyn do kolorów, itd. Jest to praca ciągła, nigdy niekończąca się i niezwykle wypalająca. Jednocześnie mężczyźni nie czują się za nią odpowiedzialni dopóki nie zostanie im wydane polecenie przez kobietę – managera domu. Ten ciężar ciągłego nadzorowania i dbania o wszystko i wszystkich dookoła jest praktycznie niezauważalny z zewnątrz, a wykonywana praca jest zwykle „syzyfowa”. W mojej broszy ten ciężar i ból symbolizowany jest przez złoty kolec, którym kończy się popiersie kobiety. Na jej głowie wznosi się srebrne miasto z wieżowcami ze srebra i kryształu górskiego.
Praca będzie dostępna do kupienia po zakończeniu wystawy. Więcej o niej można dowiedzieć się klikając na link w nazwie.
Jest to trzecia praca, którą wykonałam na wystawę w Galerii Yes pt. „Głos Kobiet”.
Tematem głównym jest kobieta, niczym Meduza, stworzenie trochę mityczne, trochę boskie. Jej ciało zbudowane jest z sopla naturalnego kryształu górskiego, który sama znalazłam podczas jednej z geologicznych wypraw po Dolnym Śląsku. Całość utrzymana jest w kolorystyce lodowo-białej, poza jej sercem – które jest wykonane z tęczowego opalu etiopskiego. W dłoni trzyma kawałek tego serca, który komuś ofiarowuje.
Kobiety, nieważne jak boskiego wydają się być pochodzenia, kochając oddają swoje serce, które jest często iskrą tworzącą ich niezwykłość.
Usta, oczy i końcówki macek są pozłocone. Srebro fragmentami diamentowane.
Wisior skomponowany jest na sznurach z naturalnych kryształów górskich.
Praca jest zainspirowana genialną rzeźbą autorstwa Forest Rogers pt. „Octopoid”, która udzieliła mi swojego pozwolenia na taki stopień zaczerpnięcia z jej dzieła, będąc oczarowaną efektem.
Poniżej przedstawiam zdjęcia z otwarcia wystawy w Galerii Yes w Poznaniu w sierpniu 2021
EDIT
Już po finisażu w Galerii Ring w Legnicy (14.01.2022) . Dziękuję za liczne przybycie, za możliwość opowiedzenia powodów, dla których wykonałam swoje prace i za tak uważnych słuchaczy. Dziękuję organizatorom wystawy w Legnicy za piękny kwiat w słoiku i za wspaniałą kolację w Restauracji Ratuszowej po zakończeniu wystawy.
Oprócz mnie (Iwona Tamborska) na finisażu obecne były artystki-złotniczki: Magdalena Maślerz, Maja Woźniak, Marta Norenberg, Magdalena Julia Bajer.
Poniżej zamieszczam kilka zdjęć, które zostały mi udostępnione przez Magdalenę Maślerz oraz z profilu Facebook Legnica Jewellery Festiwal


