Festiwal „Góry Literatury” 2026, Fundacja Olgi Tokarczuk https://fundacjaolgitokarczuk.org/aktualnosci/festiwal-gory-literatury-2026-program/

Dzięki zaproszeniu Jagi Hupało do wzięcia udziału w jej projekcie „Kamień Papier Nożyce” miałam zaszczyt zaprezentować swoje prace (jako przedstawicielka części związanej z „Kamieniem”) w 3 miejscach podczas Festiwalu „Góry Literatury” 2026. Festiwal jest niezwykle bogaty, rozległy, obejmuje liczne wydarzenia dziejące się jednocześnie w wielu miejscach na Dolnym Śląsku. Mój udział był jedynie kroplą w oceanie, ale był też dla mnie wielką radością i zaszczytem.

Te 3 wystawy w 3 miejscach odbywały się na przestrzeni 3 dni. Był to bardzo intensywny czas, który wymagał ode mnie doskonałego przygotowania na każdą sytuację, szybkiego działania i dużej odporności psychiczno-fizycznej. Za każdym razem pojawiałam się w przestrzeni, której wcześniej nie widziałam i nigdy do końca nie wiedziałam, co mnie czeka. Dlatego też czas poprzedzający wystawę poświęciłam na zbudowanie systemu przenośnych ekspozytorów z niezależnym systemem oświetlenia dostosowanym do ekspozycji srebrnej biżuterii w jej właściwej barwie. Jak zwykle, podróżowały ze mną zdjęcia wyglądające jak dzieła renesansowych mistrzów  autorstwa Margo Skwary https://www.margoskwara.com/ 

Podróżowały ze mną również moje szkice z warsztatu, zdjęcia ważniejszych dla mnie prac oraz ekspozytory-rzeźby, które również wykonywałam własnoręcznie specjalnie pod kątem tej wystawy. 

Ogromnym wsparciem dla mnie pod kątem logistycznym, psychicznym i fizycznym był mój wspaniały mąż, który jest wielkim słońcem mojego życia i któremu ogromnie dziękuję. 

Teraz zapraszam więc do prześledzenia zdjęć i filmów z tych 3 wystaw, bo każda niosła ze sobą zupełnie inny kontekst estetyczny, zupełnie inny zestaw wydarzeń towarzyszących i czarujących niespodzianek. 

Dzień 1

14.07.2026 Opolnica – „Ostoja Sztuki” Jagi Hupało 

wystawa Iwony Tamborskiej podczas Góry Literatury, w Ostoi Sztuki, projekt Jagi Hupało „Kamień Papier Nożyce”

Moja pierwsza wystawa odbywała się na terenie „Ostoi Sztuki” Jagi Hupało, w Opolnicy. Samo przebywanie w tej przestrzeni już było ucztą dla zmysłów, ponieważ miejsce to budowała swoimi rękami, sercem i fantazją sama Jaga. W związku z tym z pomiędzy naturalnej zieleni o architektonicznych wręcz kształtach, wyrastały rzeźby, szklane oranżerie, drewniane pomosty, ceglane stare budynki pełne obrazów i instalacji artystycznych i ten przepiękny namiot z czarnego materiału pozwalający współistnieć pośród natury, która stawała się elementem sztuki. Stał on się moim miejscem ekspozycji ze względu na STÓŁ. A stół ten, z zapierającego dech w piersiach korzenia ogromnego drzewa oraz tafli szkła, stwarzał wrażenie ołtarza. Na nim zaprezentowałam swoje ukochane srebrne dzieci. 

Poniżej znajduje się krótki film pokazujący dokładniej skalę przestrzeni, jej magię oraz niezwykłych gości, którym mogłam opowiadać swoje srebrne historie.

A jednym z tych niezwykłych gości była jedna z najwybitniejszych współczesnych pisarek, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 2018 oraz prestiżowej nagrody The Man Booker International Prize 2018 – Olga Tokarczuk. 

Olga Tokarczuk podczas wystawy sztuki złotniczej Iwony Tamborskiej w Ostoi Sztuki Jagi Hupało

Jestem zaskoczona i oczarowana, bo nie spodziewałam się, że spotkam się z tak ciepłym i zaangażowanym zainteresowaniem Pani Tokarczuk opowieściami o moich pracach. Wiem jak wiele osób na nią czekało, wiem, że każdy chciał choć odrobinę jej uwagi, dlatego jestem niezwykle wdzięczna za to spotkanie i poświęcony mi czas. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z naszego spotkania, na których widać również, m.in. Jagę Hupało, Monikę Osiecką – Wam również ogromnie dziękuję za waszą czułość i uważność. 

Podczas tej odsłony projektu „Kamień Papier Nożyce” Jagi Hupało, premierę miała również ekspozycja pracy „Sub Rosa”. Aby ją w pełni zrozumieć, niezbędne jest połączenie historii broszy z obrazem „Ostatniej wieczerzy” Leonarda da Vinci. Dlatego też wzięłam ze sobą pracę, którą widać na zdjęciu. Jest to moja interpretacja zainspirowana dziełem mistrza Leonarda, nad którą zresztą nadal pracuję od 2 lat. 

brosza „Sub Rosa” i „Ostatnia Wieczerza” 

„Sub rosa” to łacińskie wyrażenie oznaczające tajemnicę, poufność. Sama róża jest starożytnym symbolem sekretu. Pojęcie to pojawia się również w powieści autorstwa Dana Brown „Kod Leondarda da Vinci”, gdzie oznaczało świętą kobiecość oraz „wielki sekret”. Sekretem tym była miłość pomiędzy Jezusem i Marią Magdaleną i fakt tego, że miała być w ciąży. Wg autora książki da Vinci celowo na obrazie „Ostatniej Wieczerzy” obok Jezusa posadził nie św. Jana, ale właśnie Marię Magdalenę – ukazując dyskretnie ich miłość i tajemnicę tego wielkiego związku.

Srebrna brosza z różą nawiązuje właśnie do takiego sekretu ukrytej miłości. Na pozór wydaje się być tylko piękną rzeźbą kwiatu, która przyciąga wzrok w kierunku centrum, gdzie znajdują się rubiny. Ale one mają odwracać uwagę od prawdziwej tajemnicy – sekretnej miłości między jednym z płatków a jednym z listków róży, które się całują. Żeby dowiedzieć się więcej o tej pracy, zapraszam pod link https://rekamistworzone.com/produkt/sekretna-milosc-broszka/

W „Ostoi Sztuki” Jagi Hupało ta instalacja miała przepiękną formę ekspozycji, gdyż ten fantastyczny stół z korzenia drzewa należy do samej Jagi. On nadał niemal uświęcony charakter pracy „Sub Rosa” w towarzystwie mojego obrazu. 

„Serce Meduzy” na rzeźbie z gliny i kryształów Iwony Tamborskiej

Jedną z rzeźb, które wykonywałam specjalnie na okazję tej ekspozycji, jest ta gliniana kobieca sylwetka, wykończona kryształami. Jest ona zadedykowana naszyjnikowi „Serce Meduzy”. Naszyjnik opowiada historię kobiety, która kochając, oddaje swoje serce i ufa, że nim obdarowany zaopiekuje się jej tęczową iskrą. Ta tęczowa iskra symbolizowana jest przez opal w sercu tytułowej Meduzy. Sam naszyjnik skomponowany jest tak, żeby tworzył klatkę piersiową z kryształowych żeber i mostka, co widoczne jest po umieszczeniu na rzeźbie (lub ludzkim ciele). Wtedy też serce Meduzy jest też sercem kobiety, która naszyjnik nosi.  Zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z historią naszyjnika tutaj https://rekamistworzone.com/produkt/serce-meduzy-naszyjnik/  

Dzień 2

15.07.2026 – Ludwikowice Kłodzkie, „Galeria Ludwikowice”

„Wystawa sztuki złotniczej Iwony Tamborskiej w ramach projektu „Kamień Papier Nożyce” Jagi Hupało w połączeniu z występem baletowym Ines Peryt tańczącej w srebrnej biżuterii (naszyjnik i spinka do włosów) Iwony Tamborskiej oraz papierowym tutu autorstwa Anny Peryt. Wystawa odbyła się w „Galerii Ludwikowice” w Ludwikowicach Kłodzkich 15.07.2026, jako jedno z wydarzeń Festiwalu „Góry Literatury” Fundacji Olgi Tokarczuk.”

wystawa Iwony Tamborskiej podczas Góry Literatury, na zdjęciu Ines Peryt; Galeria Ludwikowice, projekt Jagi Hupało „Kamień Papier Nożyce”

Druga wystawa odbywała się w „Galerii Ludwikowice” w Ludwikowicach Kłodzkich. Galeria ta jest zdesakralizowanym kościołem i posiada niezwykłego „ducha miejsca”. Cała, rozległa przestrzeń jest biała. Jedynie okna zdobione są barwnymi witrażami, przez które w dniu wystawy wpadało tęczowe światło, odbijające się na szklanych powierzchniach ekspozytorów i marmurowej posadzki. Na dawnym ołtarzu rozwieszona była biała, przezierna tkanina autorstwa Aleksandry Herbowskiej-Matery. Na ścianach rozwieszone były obrazy artystów zaproszonych przez Jagę do jej projektu „Kamień Papier Nożyce”. 

Udało nam się we dwójkę szybko posprzątać przestrzeń z niepotrzebnych mebli, rozstawić gabloty i zaaranżować galerię tak, żeby utrzymać swobodną przestrzeń tego miejsca, jego swobodny oddech i sprawić, by dzieła sztuki złotniczej mogły godnie współistnieć razem z performance, który otwierał całe wydarzenie – czyli występem baletowym Ines Peryt. Jest to młoda tancerka baletowa polskiego pochodzenia, mieszkająca na terenie Szwajcarii, która specjalnie przyleciała, by uświetnić swoim tańcem otwarcie wystawy.   

Ines miała na sobie tutu z papieru, wykonane przez Annę Peryt – dzięki czemu sama wyglądała jak dzieło sztuki pasujące do koncepcji Jagi „Kamień Papier Nożyce”. Miała na sobie również biały, jedwa